Ksywka wygrywa! Wyniki ankiety o nazwiskach zawodników
Ankieta o tym, jak wyswietlac nazwiska zawodnikow zostala zamknieta - poznajcie zwycieski format i pelne wyniki.
Tydzień temu rzuciliśmy w świat pytanie, które od miesięcy nie dawało nam spać: jak właściwie powinniśmy nazywać naszych zawodników na stronie? Samym nazwiskiem jak w gazecie sprzed wojny? Samym imieniem jak na przedszkolnej wycieczce? A może z ksywką, żeby było jak na Orliku?
Urna (czyli formularz) właśnie się zamknęła, głosy policzone, kibice się wypowiedzieli — i trzeba przyznać, zrobili to zaskakująco zdecydowanie. Oto wyniki!
I zwycięzcą zostaje…
Zdecydowana większość z Was (ponad połowa wszystkich głosów!) uznała, że nie ma co się oszczędzać i wybrała opcję “wszystko naraz”: imię, nazwisko i ksywka. Minimalizm przegrał z hukiem — najwyraźniej lepiej wiedzieć, że na boisku biega “Marcin Kowalski (Kowal)”, niż zgadywać, o kogo chodzi.
Reszta wyników, dla porządku (i dla tych, którzy lubią wykresy kołowe):
- Imię, nazwisko i ksywka — zdecydowany lider, ponad połowa głosów
- Imię i nazwisko — solidne, klasyczne, wicemistrzowskie
- Samo nazwisko — dla purystów
- Samo imię — dla tych, co lubią luz
- Imię i ksywka — niszowa, ale ma swoich fanów
- Nazwisko i ksywka — najmniej głosów, ale ktoś musiał być ostatni 😉
Ankieta jest już oficjalnie zamknięta — dziękujemy wszystkim, którzy poświęcili te dosłownie kilka sekund, żeby kliknąć jedną opcję. Wasz głos się liczy (dosłownie, właśnie go policzyliśmy). Wdrażamy zwycięski format na stronie w najbliższym czasie — a jeśli komuś przypadkiem uda się zapamiętać ksywkę połowy składu, to już w ogóle bomba.
Do zobaczenia na kolejnej ankiecie — bo na pewno jakąś wymyślimy. ⚽💛💙
